sobota, 4 czerwca 2016

Stara miłość nie rdzewieje?

Mateusz,
wiesz, że jesteś tym pierwszym, któremu wyznałam miłość, prawda?
Pierwszym który skradł moje serce.
I chociaż byliśmy razem przez niecały miesiąc i to prawie 16 lat temu, to cały czas jesteś w moich myślach.
Bo zawsze będę się zastanawiać "co by było gdyby... jednak nam się udało".
Sprawy jednak potoczyły się nie do końca tak jak byśmy chcieli. Widocznie nie byliśmy sobie pisani. Nie wtedy.
A teraz? Teraz chciałabym mieć w Tobie chociaż oparcie jak w przyjacielu.
Nie jesteśmy sobie obojętni. Wiem to i czuję. Wiem, że jestem dla Ciebie kimś ważnym.
Bycie z kimś to trudna sprawa. Nie jest łatwo komuś zaufać tak w 100%, gdy tyle razy zostaliśmy zranieni, oszukani.

Przez te szesnaście lat zawsze byłeś w moim życiu. Zdarzały się miesiące ciszy, totalnego milczenia, ale wcześniej czy później, któreś z nas pisało smsa, albo puszczało chociaż "strzałkę" na znak, że jest, że żyje, że tęskni...
I chociaż nie było nam dane spróbować drugi raz być razem, zobaczyć czy jesteśmy sobie przeznaczeni, to zawsze będziesz mi bliski.
Bo nigdy nie zapomina się pierwszej miłości. Pierwszego złamanego serca. Pierwszych wylanych łez z powodu nieszczęśliwej miłości...



Mati, byłeś pierwszym dla którego chciałam rzucić wszystko, przeprowadzić się nawet na koniec świata, kupić bilet w jedną stronę...
Byłeś adresatem każdego najpiękniejszego marzenia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz