poniedziałek, 12 września 2016

Uciec stąd jak najdalej...

Mam wrażenie, że sporo bliskich mi osób (o których myślałam, że są mi bliskie) odwróciło się ode mnie gdy rozstałam się z Narzeczonym. Relacje z siostrą i szwagrem zdecydowanie się pogorszyły.
Nawet najlepszy kolega  w pracy przestał ze mną rozmawiać jak kiedyś :(
Nie wiem czy da się to jakoś naprawić, ale źle się z tym czuję.
Może czas zmienić pracę, towarzystwo...












Może te osoby wcale jednak nie są tak bliskie jak o nich myślałam do tej pory?
Odważyłam się zmienić coś w swoim życiu i nie tkwić dłużej w związku w którym nie byłam szczęśliwa, a za to obrywam teraz. Tak nie powinno być :(



Najchętniej bym się spakowała i zaczęła nowe życie gdzieś daleko... :(
Bo to nie tak, że uciekam od problemów.
Po prostu, okazało się, że nie mam dla kogo tu być. Nic mnie tu nie trzyma.
Psa i koty mogę zabrać ze sobą.
Tylko one kochają mnie bez względu na to jakie podejmuje decyzje w życiu...